Ohhh jak to dobrze wreszcie mam upragniony śnieg. Przyznam się szczerze że brakowało mi go w święta ale cieszę się że w ogóle jest. Przez chwile myślałem że w tym roku w ogólne będzie musiał odpuścić sobie łyżwy ale jednak jest mróz i konkretna zabawa na lodzie.
Ale nie o tym miałem pisać. Rano wstaje i zbieram się. Patrzę za okno masa śniegu prawdopodobnie padał w nowy dość intensywnie z małymi przerwami ruch na ulicy jak zwykle spory a samochody poruszają się z prędkością nie większą niż 30km/h. To co było na ulicy to nawet nie było błoto to był po prostu zbity śnieg. Drogę na przystanek pokonałem po nieodśnieżonym jeszcze chodniku przyznam się szczerze że była to nie lada wyprawa.
Oczywiście małe spóźnienie komunikacji (~15min) ale dziś im to wybaczam. Wchodzę na Onet.pl i od razu pierwsza pozycja -> wiadomości „Zima zaskoczyła drogowców”. Ja byłbym szczerze zaskoczony gdyby zima ich nie zaskoczyła. Nie pamiętam że którakolwiek zima ich nie zaskoczyła. Rok w rok ich zaskakuje. Chociaż prognozy o tym że będzie śnieg i mróz były już parę dni wcześniej. Wczoraj widziałem jeszcze parę pługopiaskarek a dziś to już w ogóle ani jednej.
