Co roku, rok w rok koszmar się powtarza. Korki od samego rana komunikacja miejska pff… nią przecież też nie pojedziemy. Sytuacja z roku na rok jest coraz gorsza. Ci którzy nie muszą nigdzie jechać lepiej niech nie jadą. Jest 10:16 biegną od godziny a wszystko już stoi. A to dopiero początek koszmaru : )
Jak by kurwa nie mogli biegać nie wiem… po osobowicach i rędzinie.

0 Odpowiedzi do “Maraton Wrocław- coroczna tragedia”